Wersja dla niedowidzących - włącz Wersja dla niedowidzących - wyłącz
Szkoła Podstawowa
im. Jana Brzechwy w Wicku

ul. Parkowa 4, 84-352 Wicko
tel./fax: 59 8611167
szkola_wicko@go2.pl
Zespół Szkół w Wicku
Wycieczka do Makowa Podhalańskiego
Strona Główna / Gimnazjum / Klub Odkrywców / Wycieczka do Makowa Podhalańskiego

         Wraz z rozpoczęciem ferii 22 odkrywców spotkało się na dworcu PKP w Lęborku, aby wspólnie udać się z rewizytą do naszych kolegów i koleżanek z Makowa Podhalańskiego, którzy odwiedzili nas w ubiegłym roku. Wycieczka miała na celu spotkanie się z nimi. No i … naukę jazdy na nartach. Podróż była długa, bo trwała około 15 godzin. A na dodatek przegapiliśmy stację, gdzie czekała na nas młodzież z Makowa i pojechaliśmy aż do Chabówki – ok. 20 min drogi od Makowa Podhalańskiego. ; > Stamtąd odebrał nas bus i pojechaliśmy prosto do „Halniaka”(ośrodek sportowy, w którym zamieszkaliśmy). Mięliśmy chwilę na odpoczynek a potem pojechaliśmy wypożyczyć narty. Zajęło nam to trochę czasu, bo każdy musiał mieć dopasowany sprzęt. Gdy juz to załatwiliśmy, pojechaliśmy na stok w Zawoi. No i zaczęła się nauka jazdy…
        Następnego dnia, czyli poniedziałek 11 lutego z samego rana znów pojechaliśmy na stok.  Towarzyszyli nam dwaj instruktorzy: pan Maciek i pan Mateusz. Jazda na nartach nie jest wcale taka prosta jak by się wydawało, o czym mogliśmy się przekonać po licznych upadkach. :D
        Po południu razem z "Makowiakami" udaliśmy się na Makowską Górę, gdzie znajduje się stadnina i gdzie zorganizowano dla nas kulig. Podczas szalonej sanny mieliśmy różne przygody. Woźnica zabawiał nas góralskimi dowcipami i zsypywał na nas śnieg z gałęzi drzew oraz straszył zbójami i wilkami. Mieliśmy  wywrotkę sań, ciągle gasły nam pochodnie. ;> Gdy kulig się skończył jedliśmy kiełbaski i piliśmy gorącą herbatę, bo wieczór był wyjątkowo zimny. Dlatego byliśmy wdzięczni gospodyni, że  zaprosiła nas do domu gdzie mogliśmy w cieple poczekać  na ludzi z drugiej "rundy" kuligu.
        Następnego dnia od rana znów byliśmy na stoku, a atrakcją wieczoru była wspólna z gospodarzami dyskoteka. Kolejny dzień było dniem odpoczynku od jazdy na nartach. Pojechaliśmy za to razem z młodzieżą z Makowa do Zakopanego. Widzieliśmy skocznię narciarską,  „zdobyliśmy” Gubałówkę.  A łatwo nie było, bo było bardzo ślisko i stromo. :) Nie lepiej się z niej schodziło. A dokładniej - zjeżdżało. Później chodziliśmy po Krupówkach.
        Ostatni dzień znów spędziliśmy na stoku. Z łezką w oku opuszczaliśmy Zawoję, bo większość z nas naprawdę polubiła jazdę na nartach.
        Po powrocie do Halniaka spakowaliśmy się i czekaliśmy bodajże do 22 aby wyjść na pociąg. W miedzy czasie wykonaliśmy pożegnalną piosenkę dla pani Justyny, a na peronie dla pana Maćka, który przyszedł się z nami pożegnać.
        Pobyt w Makowie był dla nas dużą przygodą i zabawą. Na pewno nikt z nas nie zapomni jej nigdy.
                                                                                                    Sylwia Ponka 

c) 2009-2017 by szkola.wicko.eu
wcag 2.0 - artwolan.pl
Ta strona może korzystać z Cookies.
OK, rozumiem